autorskie.wieza.org

forum PRZENIESIONE na autorskie.wieza.org, proszę użyć opcji przypominania hasła tam

Forum autorskie.wieza.org Strona Główna -> Hydepark -> O ambicji słów kilka ... Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: 15:24, 03 10 2007
Farvus
degustator autorek

 
Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk





Behir napisał:
Po drugie, krytyka na forach zagranicznych (doświadczenia mam z amerykańskimi) jest dużo inna niż krytyka na forach polskich. Radzę szczerze się do tego przyzwyczaić. Na forach zagranicznych krytykujący zwykle mówi jak on by zmienił to, co mu się nie podoba. I z tego, co zauważyłem, niektórzy tylko to uważają za "konstruktywną krytykę". Otóż, nie. Konstrutywna krytyka ma dać do myślenia, motywować do pracy, a nie dawać gotowe rozwiązania. Na angielskim forum usłyszysz "Nie podoba mi się to i to, ja zrobiłbym to tak i tak", na polskim zaś "To i to jest do niczego, to i to jest nielogiczne, a to i to mi się nie podoba. Pomyśl nad tym" (często w zawoalowanej - flame'owatej wersji).


I dlatego bardziej lubie fora zagraniczne. Na polskich odwalą focha i niby ma mi to dać do myślenia. Właśnie podsyłam jakąś tam powiedzmy ilustrację bo czuje że coś jest z nią źle i można by to zrobić lepiej. Wcale nie trzeba do tego trzeciej osoby. Co mi z tego że jest jakiś błąd skoro nie wiem jak to poprawić? Niczego się nie nauczę więc nie ma tu nic konstruktywnego.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 15:31, 03 10 2007
Ninetongues
degustator autorek

 
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa





Behir napisał:
Tak więc, podsumowując: Nie należy uważać siebie za jedyną, słuszną wyrocznię, bo tym zraża się do siebie ludzi. Trochę więcej luzu, dystansu do własnej pracy i do swojej inteligencji.


Słusznie. To samo bym powiedział gościom którzy zamiast rozmawiać piszą "To i to jest do niczego, to i to jest nielogiczne, a to i to mi się nie podoba. Pomyśl nad tym" (często w zawoalowanej - flame'owatej wersji)". Wink Bo jeśli ta zasada ma działać, to niech działa w obie strony.

Będę tłumaczył ze stoickim spokojem że AI to science-fantasy choćby i milion razy każdemu, kto mi będzie tłumaczył, że tak nie jest. To proste. Równie dobrze mógłbym posądzić Cravena o to, że za bardzo zamyka się w swoich subiektywnych odczuciach, tak samo jak on pisze o mnie, ale tego nie robię, bo ja o tym wiem. Każdy tak robi. Ludzie się dzielą na tych, którzy o tym wiedzą i mówią głośno i tych, którzy żyją w błogiej nieświadomości i strzelają fochy jeśli ktoś nie uznaje ich za ową Ostateczną Wyrocznię. Wink

Co do tych polskich krytyków Behir - możliwe że tak właśnie jest. Jeśli tak jest - to takich "krytyków" mi nie trzeba, dziękuję. Pójdę do sąsiada i dostanę bardziej zmuszającą do myślenia krytykę niż to. Mam nadzieję jednak że jest inaczej.

Mam i luz i dystans. Tym bardziej dziwią mnie nerwy niektórych rozmówców. Nie wydaje mi się, żebym czymś wkurzył Cravena. Podałem definicje, oparłem na nich kontrargumenty i przedstawiłem wszystko w grzecznej formie. A ten strzelił focha. Komu tu trzeba luzu? Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 15:33, 03 10 2007
Behir
pożeracz systemów

 
Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3





Farvus napisał:
I dlatego bardziej lubie fora zagraniczne. Na polskich odwalą focha i niby ma mi to dać do myślenia. Właśnie podsyłam jakąś tam powiedzmy ilustrację bo czuje że coś jest z nią źle i można by to zrobić lepiej. Wcale nie trzeba do tego trzeciej osoby. Co mi z tego że jest jakiś błąd skoro nie wiem jak to poprawić? Niczego się nie nauczę więc nie ma tu nic konstruktywnego.


Na forach zagranicznych chęć pomocy wynika tak jakby sama z siebie (z tego co zauważyłem, to Polacy lubią nie tylko słuchać rad na zagranicznych forach, ale także rady dawać Wink ). Na forach polskich o pomoc trzeba poprosić, bo inaczej się rodaków do pracy nie zmotywuje Wink.

Czyli w przypadku twojej hipotetycznej ilustracji: Na forum zagranicznym ją publikujesz i mówisz, że coś w niej jest nie tak. Ktoś mówi Ci od razu jak to poprawić, co by sam z tym zrobił i ewentualnie daje przykłady podobnych prac, żebyś na pewno dobrze go zrozumiał. Na forum polskim po publikacji ilustracji i oświadczeniu, że coś jest z nią nie tak dostaniesz prawdopodobnie odpowiedzi podobne do tych: Jest fajna; faktycznie coś z nią nie tak; bah, kawał kupy. A jak napiszesz, że chciałbyś poprawić tą ilustracje, to pomiędzy chłamem pojawią się perełki pomagające rozwiązać problem Smile.
-----------------------------------
Edit:

Ninetongues napisał:
Słusznie. To samo bym powiedział gościom którzy zamiast rozmawiać piszą "To i to jest do niczego, to i to jest nielogiczne, a to i to mi się nie podoba. Pomyśl nad tym" (często w zawoalowanej - flame'owatej wersji)". Bo jeśli ta zasada ma działać, to niech działa w obie strony.


Masz rację, powinna działać w obie strony. Tylko, jeśli chce się czegoś wymagać od innych, trzeba zacząć od siebie (w związku z tym jeśli nie jest to temat w którym wiem, że po prostu więcej wiem od dyskutanta, swobodnie odtwieram się na jego racje i próbuję dojść do kompromisu moich wartości z jego wartościami).

Ninetongues napisał:

Będę tłumaczył ze stoickim spokojem że AI to science-fantasy choćby i milion razy każdemu, kto mi będzie tłumaczył, że tak nie jest. To proste. Równie dobrze mógłbym posądzić Cravena o to, że za bardzo zamyka się w swoich subiektywnych odczuciach, tak samo jak on pisze o mnie, ale tego nie robię, bo ja o tym wiem. Każdy tak robi. Ludzie się dzielą na tych, którzy o tym wiedzą i mówią głośno i tych, którzy żyją w błogiej nieświadomości i strzelają fochy jeśli ktoś nie uznaje ich za ową Ostateczną Wyrocznię.

Czy twój system jest już gotowy w 98 albo 100%? Bo jeśli nie, to ja na Twoim miejscu z etykietkowaniem go powstrzymałbym się do samego końca Smile. Żeby ludzie nie marudzili, jeśli nagle zmienisz zdanie, żebyś sam nie czuł się zawiedziony, jeśli zmienisz zdanie. Tak, IMO będzie bezpieczniej Wink.

Ninetongues napisał:
Co do tych polskich krytyków Behir - możliwe że tak właśnie jest. Jeśli tak jest - to takich "krytyków" mi nie trzeba, dziękuję. Pójdę do sąsiada i dostanę bardziej zmuszającą do myślenia krytykę niż to. Mam nadzieję jednak że jest inaczej.

Jeśli twój sąsiad zajmuje się takimi rzeczami, to z pewnością otrzymasz lepszą, dającą do myślenia krytykę niż na jakimkolwiek forum Wink. Z rozmową/dyskusją jest tak, że pełniejsza jest twarzą w twarz. Ponoć 80% informacji przekazywanych jest pozawerbalnie.

Ninetongues napisał:
Mam i luz i dystans. Tym bardziej dziwią mnie nerwy niektórych rozmówców. Nie wydaje mi się, żebym czymś wkurzył Cravena. Podałem definicje, oparłem na nich kontrargumenty i przedstawiłem wszystko w grzecznej formie. A ten strzelił focha. Komu tu trzeba luzu?

Że się tak wyrażę: Luz luzowi nierówny. Dla Ciebie twoja postawa może być wyluzowana, dla kogoś innego arogancka i beszczelna Wink. Dla jednych zdystansowanie się polega na tym, żeby na siłę olać argumenty (roboczo nazwę to zdystansowaniem wobec konsumenta/krytyka), a dla innych zdystansowanie polega na tym, że pozwalają innym w jakiś sposób ingerować w swoją pracę (nazwę to roboczo zdystansowaniem wobec własnej pracy).

Kto, które zdystansowanie i luz wykazuje, pozostawiam do rozpatrzenia mądrzejszym ode mnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Behir dnia 16:03, 03 10 2007, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 15:56, 03 10 2007
Farvus
degustator autorek

 
Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk





Po prostu nie dostane nic ponad to co już wiem. Najwyżej ktoś zauważy dodatkowe błędy. Podsyłam pracę z podpisem "Zapowiada się na fajną pracę ale coś z nią nie tak; bah, kawał kupy" a ktoś mi odpowie "Jest fajna; faktycznie coś z nią nie tak; bah, kawał kupy.". Wow. Ale konstruktywna krytyka. Ktoś zmarnował kilkanaście sekund żeby mi ją przekazać.

Na zagranicznym forum jak ktoś dodatkowo jest doświadczony to od razu wytłumaczy mi dlaczego jest źle, opisze powiedzmy na jakiej zasadzie działa światło oraz cień, wytłumaczy jak poprawić by było lepiej albo ewentualnie poleci jakieś ćwiczenie czy książkę. Na tym forum na które odwiedzam często również przemalowują podesłaną pracę albo robi jakiś szkic żeby wizualnie pokazać o co chodzi. Samemu już nieraz to robiłem - chodźby [link widoczny dla zalogowanych]. Naprawdę pomaga.
Jak wyglądałoby to w praktyce jeśli chodzi o RPGi to nie wiem.

Nie zauważyłem żeby polacy nie lubili słuchać rad a także takie rady dawać na zagranicznych forach to. Jeśli jednak większość taka jest to widocznie są nadętymi bufonami, którym nie zależy na rozwijaniu swoich umiejętności. Staram się odcinać od takiego nurtu.

Pozdrawiam, Farvus.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 16:09, 03 10 2007
Behir
pożeracz systemów

 
Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3





Farvus napisał:
Nie zauważyłem żeby polacy nie lubili słuchać rad a także takie rady dawać na zagranicznych forach to. Jeśli jednak większość taka jest to widocznie są nadętymi bufonami, którym nie zależy na rozwijaniu swoich umiejętności. Staram się odcinać od takiego nurtu.


Wydaje mi się, że źle mnie zrozumiałeś, a może źle się wyraziłem. Według mnie Polacy właśnie na zagranicznych forach chętnie dają i słuchają rad. Dużo chętniej niż robią to na polskich forach. I sam nie wiem czemu. Inna netykieta, czy co Wink?

Co do wywodu na temat pomocy przy ilustracji. Cóż, tego nie skomentuję, bo przy rysunku noga jestem Smile.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 16:35, 03 10 2007
Craven
większy pożeracz systemów

 
Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 673
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Kraków





Po pierwsze - nie wkurzyłeś mnie Lovelock i nie strzeliłem focha Very Happy nie obraź się, ale musiałbyś się do tego bardziej wysilić. Uporczywie starasz się zasłaniać kwestią gatunkową, mimo, że behir wyjaśnił, jak się ma sprawa - temat natomiast tyczył się Twego występu na zlinkowanym forum, więc nie dziw się, że skomentowałem Twój styl dyskusji którego obfite próbki przedstawiłeś. Ani to złośliwość ani pochwała. Nie ja jeden jak widać dostrzegłem, że widać u Ciebie syndrom "Cokolwiek powiesz, ja wiem lepiej, więc z tobą nie gadam". Więc czemu spodziewasz się, że będę chciał się wdać w dyskusję, w której moje pochwały zaklasyfikują mnie jako dzieciaka z otwartą gębą, a krytyczne opinie jako skurwiela, który pała nienawiścią do każdego kto próbuje coś zrobić?

Teraz kwestia konstruktywnej krytyki. Nie zgadzam się, żeby tylko krytyka z sugestiami poprawy była konstruktywna. Niekonstruktywna krytyka to: "To jest do dupy." Konstruktywna: "To jest do dupy, bo nie podobają mi się kolory". Nie każdy musi być grafikiem komputerowym ew. mieć od razu pomysł jak to poprawić. Ale już fakt, że ktoś zwrócił uwagę, że z kolorystyką mogą być problemy może nakierować krytyczne spojrzenie na swoją pracę na dobre tory. To już zasługa tejże krytyki.
Nie wmówicie mi, że zawsze kiedy widzicie problem od razu, natychmiastowo macie jego rozwiązanie. Szczególnie mechanika RPGów często rodzi problemy, których nie sposób rozwiązać od razu, nawet jeśli można go wskazać.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 16:42, 03 10 2007
Ninetongues
degustator autorek

 
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa





Jeszcze o krytyce zatem.

Jestem moderatorem na pewnym dużym forum literackim. Działam tam od skromnych początków. Dorobiłem się pozycji "szefa krytyków" i bardzo miło mi się tam działa.
Od pierwszych miesięcy promujemy na nim proste zasady konstruktywnej krytyki i jakoś tak, pielęgnowana od zarodka ta krytyka działa.

Nie trzeba mieć do tego ani skomplikowanej wiedzy, ani nie trzeba być geniuszem. Wystarczy szczerze i gramatycznie przelać na papier wszelkie odczucia związane z danym "utworem", zanalizować, jakie jest źródło tych odczuć i wyrazić swoje życzenia.

Krytyka na tym forum zatem jest pierwszorzędna. Gorzej z jej odbiorem. Prym wiodą trzy postawy:

Jedni mówią "racja racja, jestem idiotą, macie rację. Nie umiem pisać, to jest kiepskie, ale fajnie, że pomagacie".

Inni: "Nie zgadzam się z tym, sądzę że chodzi raczej o to, to chętnie zmienię, tu faktycznie jest błąd, ale tekst straci na tym i owym, poza tym wolę pisać swoje" itp itd, przy czym autor za swoją pewność siebie i ambicję zyskuje szacunek i sympatię.

A niektórzy oczywiście: "Bzdura! Nie rozumiecie artystów! Czepiacie się szczegółów!" i obrażony kończy z nami współpracę, nie omieszkując wysłać do Administratora paru obraźliwych maili. ^^

Także skuteczna, sprytna, zachęcająca do działania krytyka jest możliwa. Dlatego nie mam zamiaru potulnie kiwać główką i wysłuchiwać fochów pseudo-krytyków, kiedy to z kolei ja przedstawiam swój "towar", bo wiem, że gdzieś tam są rozsądni, mądrzy, pełni dobrej woli ludzie, którzy potrafią poprzeć argumentami, choćby i najbardziej subiektywnymi swoje tezy i nie obrażą się, kiedy się z nimi nie zgodzę.

Przy okazji Farvus - przeglądam Twoje sketchbooki. Ładna robota. Szkice przywodzą na myśl Djurdjevitcha, a envira są cudownie profesjonalne. Miło popatrzeć na kolejnego Concept Artystę nie lecącego na mangę i cukierki. Uczysz się na jakimś ASP? Masz zamiar być profesjonalnym CA..?

___________edit____________________________________

Craven - Głupio po prostu tak powiedzieć "nie podoba mi się to i to", bo co mnie o obchodzi? Z kolei powiedzenie "nie podoba mi sie to i to, bo kiedyś mnie pies ugryzł i od tej pory nie lubię futra" też mi za bardzo nie pomoże. Dopiero powiedzenie "nie podoba mi się to i to, bo sprawia wrażenie dodatku, i sądzę też że lepiej by było na niebiesko, bo to kolor wyrażający blah blah blah" sprawia, że zaczynasz kombinować "a może on ma rację?"

Krytyk też musi przekonać rozmówcę, że warto słuchać jego krytyki. I raczej podejściem "to jest do dupy i to też, a to totalnie ssie, a w kwestii tego to nie masz racji, bo ja mówię, że tak jest lepiej" sprawi że ja potraktuję go tak samo.

Podsumowując - po co powstają fora takie jak to, skoro nikomu nic się nie chce i nie zależy? Skoro wszyscy "krytycy" oczekują, że każdy projekt zostanie im podsunięty pod nos a autorzy będą błagać o to żeby owi "pożeracze systemów" wybąknęli dwa zdania?

Odpowiedź jest prosta - taki obraz "krytyki" jest fałszywy i błędny. Inaczej to, i wiele innych for o autorkach już dawno by się rozpadło.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 17:36, 03 10 2007
Farvus
degustator autorek

 
Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk





Problem z tworzeniem RPGów polega na tym że nie ma jakiejś ugruntowanej wiedzy i ugruntowanych efektywnych rozwiązań. A przynajmniej jest tego niewiele. Każde dzieło można tylko traktować osobno i wiele rzeczy wymyśla się niemalże od zera. Czy miało się rację to sprawdza się dopiero w praniu. Nawet trudno stwierdzić czy ktoś mógłby być autorytetem w dziedzinie pisania gier fabularnych a takowych pewnie jest niewiele.

Ninetongues napisał:

Inni: "Nie zgadzam się z tym, sądzę że chodzi raczej o to, to chętnie zmienię, tu faktycznie jest błąd, ale tekst straci na tym i owym, poza tym wolę pisać swoje" itp itd, przy czym autor za swoją pewność siebie i ambicję zyskuje szacunek i sympatię.


To mi przypomina te tematy na CA.org gdzie jakiś koleś z Deviantartu podsyła swoje koszmarne mangi z toną dysproporcji. Jakiś profesjonalny ilustrator klasy światowej pisze mu z dobrego serca co i jak można by poprawić (takie posty są normalnie na wagę złota) a koleś zasłania się tekstem "This is my style!" albo zupełnie lekceważy. W tym momencie ludziom nóż się w kieszeni otwiera.
Pierwsze z brzegu przykłady - [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Ninetongues napisał:
Przy okazji Farvus - przeglądam Twoje sketchbooki. Ładna robota. Szkice przywodzą na myśl Djurdjevitcha, a envira są cudownie profesjonalne. Miło popatrzeć na kolejnego Concept Artystę nie lecącego na mangę i cukierki. Uczysz się na jakimś ASP? Masz zamiar być profesjonalnym CA..?


Dzięki. Miałem okres fascynacji pracami Djurdjevica ale teraz od tego staram się odchodzić. Jest strasznie zaraźliwy Razz. Możliwe że udzielił mi się taki styl po kilkukrotnym przerobieniu książki z anatomią, z której on się uczył.
Nie ucze się na ASP. Planuje natomiast zajmować się enviromentami profesjonalnie. Co z tego wyjdzie to się zobaczy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Farvus dnia 17:55, 03 10 2007, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: 17:50, 03 10 2007
Magnes
ciągle nie ma czasu

 
Dołączył: 10 Sie 2005
Posty: 1940
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wiocha na Śl.





Przypominają mi się kąciki Kresa o pisaniu, gdzie ludzie przysyłali teksty na poziomie rysunków tego gostka z wątku, który Farvus podał jako przykład. Na szczęście w opowiadaniach łatwiej wskazać błędy niż w grach fabularnych - bo można się odwołać do gramatyki, stylu itp., chociaż kłopoty rodzą się już, gdy ktoś nie radzi sobie z fabułą (i uważa że pisze swoim stylem, w rzeczywistości tworząc opowiadanie pozbawione sensu)... Wszędzie widać podobni uparci ludzie "this is my style" się znajdą. Smile
Ale z punktu widzenia osoby krytykowanej, wydaje mi się, że większość komentarzy w stylu "nie podoba mi się" są przydatne, o ile tylko mają więcej niż jedno zdanie Wink. Bo w końcu trudno żeby zawsze były bez uzasadnienia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 18:07, 03 10 2007
Farvus
degustator autorek

 
Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk





Chciałbym jeszcze tylko dodać coś co według mnie ważne jest szczególnie w przypadku RPGów. Krytyka powinna być przystosowana do głównych założeń twórcy. Powiedzmy że ktoś stworzył grę fabularną na podstawie znanej na całym świecie kolorowej platformówki Super Mario Bros. Jeśli krytykujący by jej nie znał to mółby się uczepić że przecież niemożliwe jest by istniały takie grzybki większe od człowieka a rozbijanie muru głową żeby zdobyć złote monety to brak logiki i masochizm.
Jakoś ludzie grają w tą grę komputerową, mają dobrą zabawę i nigdy się nad takimi rzeczami nie zastanawiali. Nawet jakby statki kosmiczne były napędzane na cukierki.
Stąd dużo nieporozumień.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 18:20, 03 10 2007
Ninetongues
degustator autorek

 
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa





Magnes - No to weźmy na warsztat zdanie, które wyrwałem z tego Forum.

Beacon w temacie o systemie ''Zły'' napisał:

Gra jest dobra, w sumie nienajgorzej opracowana, macie jakąś szatę graficzną podręcznika (o którą trudno w autorkach, jak powszechnie wiadomo), tylko nie moje klimaty. Wolę Warhammera albo parodię space-opery. No i coś bardziej "surrealistycznego". Niemniej system trzyma poziom. Niestety, ciągnie WoDem i Unknown Armies.


Mamy tu nawet kilka zdań, ale przesiejmy to, co nie jest pomocne.

"Gra jest dobra" - bardzo mało mówi.
"Nienajgorzej opracowana" - czyli że dobrze
"Szata graficzna" - pochwała formy. Ważna, szczególnie w INDIE
"Nie moje klimaty" - NIC nam nie mówi
"Wolę to i tamto" - czyli że system nie jest podobny do "tego i tamtego"
"Trzyma poziom" - czyli że dobrze
"Niestety, jest podobny do tego i tamtego" - czyli że jest podobny do "tego i tamtego" a one są złe (?), czyli że źle.

Broń boże nie chodzi o czepianie się kogokolwiek, a już szczególnie Beacona, to tylko przykład, i jeśli chcecie mogę poszukać i wstawić coś takiego o podobnej wartości sygnowane czyimś innym nickiem (na przykład moim).

Tu mamy tyle zdań Magnes. A ile wartościowej treści?

Mówisz, że w literaturze łatwiej wskazać błędy, bo ma się dużo stałych czynników, w przeciwieństwie do RPG. Czy ja wiem? Do dużego stopnia możemy oceniać RPG jako dzieła literackie, gry, teatr, koncepcje... Możemy oceniać wyobraźnię, pomysł, przesłanie, czynnik "fajowości" (w końcu to gra i ma sprawiać przyjemność, nie?)... Na zachodzie Wink jakoś sobie z tym radzą.
A jeśli ktoś miałby stworzyć taki schemat konstruktywnej krytyki, to tylko ludzie tacy jak Wy i ja, którzy na grach zjedli zęby. Trochę pewności siebie, trochę chęci, i stworzycie nową jakość. W końcu kto skrytykuje ostatecznego krytyka..?

Nad tym Forum jest już tylko Forge, gdzie jest po prostu więcej profesjonalistów. Ale to nie znaczy, że nie możecie/możemy wypowiadać się o niektórych rzeczach ex cathedra. W końcu nie urodziliśmy się wczoraj, i swoje wiemy.

Stwórzmy/nazwijmy nasze własne stałe czynniki i ich się trzymajmy. I sprawa rozwiązana.

Dopuszczając podejście "wolna amerykanka", czyli dowolność interpretacji i twórców i odbiorców nie mamy szans zająć się czymkolwiek na poważnie!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ninetongues dnia 18:23, 03 10 2007, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: 18:21, 03 10 2007
Behir
pożeracz systemów

 
Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3





Farvus napisał:
Chciałbym jeszcze tylko dodać coś co według mnie ważne jest szczególnie w przypadku RPGów. Krytyka powinna być przystosowana do głównych założeń twórcy. Powiedzmy że ktoś stworzył grę fabularną na podstawie znanej na całym świecie kolorowej platformówki Super Mario Bros. Jeśli krytykujący by jej nie znał to mółby się uczepić że przecież niemożliwe jest by istniały takie grzybki większe od człowieka a rozbijanie muru głową żeby zdobyć złote monety to brak logiki i masochizm.
Jakoś ludzie grają w tą grę komputerową, mają dobrą zabawę i nigdy się nad takimi rzeczami nie zastanawiali. Nawet jakby statki kosmiczne były napędzane na cukierki.
Stąd dużo nieporozumień.


Jeżeli ktoś robi system na podstawie gry komputerowej/książki/filmu/anime/kreskówki to jej ocena bez znajomości danej rzeczy równiej moim zdaniem mija się z celem. Natomiast jeśli krytyce poddana jest gra, która pisana była od zera, to sam powinien podać główne założenia wedle których chce, żeby jego dzieło oceniać. Bo jeśli ktoś nie wie co ma oceniać, to będzie oceniał to, na co mu przyjdzie ochota Wink.

Ah, tak mi się przypomniało. Kilka lub kilkanaście postów wcześniej Ninetongues pytał co w jego systemie jest mangowe. Otóż, najprostszą i najbardziej zauważalną (i w sumie promowaną przez samego autora) rzeczą wziętą żywcem z mang są ogromne miecze Very Happy. Tutaj nawet przykłady nasuwają się same (Bleach, Claymore, Berserk, w pewnym sensie Naruto). Według mnie nie jest to jednak wada Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 18:36, 03 10 2007
Farvus
degustator autorek

 
Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk





Behir napisał:
Jeżeli ktoś robi system na podstawie gry komputerowej/książki/filmu/anime/kreskówki to jej ocena bez znajomości danej rzeczy równiej moim zdaniem mija się z celem. Natomiast jeśli krytyce poddana jest gra, która pisana była od zera, to sam powinien podać główne założenia wedle których chce, żeby jego dzieło oceniać. Bo jeśli ktoś nie wie co ma oceniać, to będzie oceniał to, na co mu przyjdzie ochota Wink.


Zgadzam się. Wielu twórców autorskich tworzy jednak jakiś tam świat i ma jakąś tam jego wizję (może naoglądało się mangi gdzie bohaterowie skaczą 20 metrów i mają fryzury wprost z salonu piękności) jednak nie przedstawiają zupełnie tych założeń. I teraz krytykujący musi zgadywać czy jakiś naiwny zabieg w mechanice, poziomie technologicznym czy historii świata był zrealizowany celowo czy nie. Jedyne wyjście z takiej sytuacji jakie widze to danie do zrozumienia że coś tam normanie mogłoby mieć prawa bytu co jednak nie dyskwalifikuje konceptu całkowicie. Jeśli autor przyzna że zdaje sobie sprawę z prawdziwego stanu rzeczy i zrobił to celowo bo ma być ala klasyczna manga to wszystko jest ok. Jeśli jednak chce stworzyć hard S-F a zupełnie nie pomyślał o tym błędzie to krytykujący ma rację. Przez obie strony mogą więc pojawiać się zgrzyty. Kto wie. Może powinien powstać jakiś Power19 dla mainstreamowych systemów żeby było łatwiej ocenić?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 18:59, 03 10 2007
Craven
większy pożeracz systemów

 
Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 673
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Kraków





Ninetongues napisał:
Craven - Głupio po prostu tak powiedzieć "nie podoba mi się to i to", bo co mnie o obchodzi? Z kolei powiedzenie "nie podoba mi sie to i to, bo kiedyś mnie pies ugryzł i od tej pory nie lubię futra" też mi za bardzo nie pomoże.

Pomoże, bo możesz wziąć pod uwagę, że jest grupa odbiorców pogryzionych przez psy (ależ wydumany przykład Very Happy) i po tym już możesz się liczyć z tym, że nie trafisz do nich ze swoim dziełem. Ba. Nawet "Nie podoba mi się" - choć jest niekonstruktywne, może dać do myślenia, bo jest dowodem na to, że coś może być nie tak. Niestety osobnik nie sprecyzował, ale zawsze można spytać "co Ci się konrketnie nie podoba?".

Ninetongues napisał:
Dopiero powiedzenie "nie podoba mi się to i to, bo sprawia wrażenie dodatku, i sądzę też że lepiej by było na niebiesko, bo to kolor wyrażający blah blah blah" sprawia, że zaczynasz kombinować "a może on ma rację?"

Oczywiście, przy czym pamiętajmy, że nie zawsze ktoś będzie miał receptę na dany problem. Ba - ktoś prezentuje swój pomysł na mechanikę i inny pisze: "Słuchaj to nie wypali. Probówałem czegoś analogicznego ale w momencie kiedy mamy taką-a-taką sytuację jest kropka. Sam nie wiem jak sobie z tym poradzić". Nie można dopuszczać tylko krytyki innych twórców/artystów, bo w końcu wtedy Uwe Boll mógłby każdemu fanowi Alone In The Dark czy BloodRayne powiedzieć "zrób lepiej". Jest to durna i niewdzięczna riposta. Czy Apoloniusz Tajner musiał skakać lepiej od Małysza by go trenować lub dawać mu rady? Nie.

Ninetongues napisał:
Krytyk też musi przekonać rozmówcę, że warto słuchać jego krytyki.

Niezupełnie. Bo w końcu "krytyk" nie ma interesu w tym, by rozmówca jej słuchał. "Krytyk" wykazuje dobrą wolę - ktoś pokazuje coś, więc chce komentarza. On poświęca chwilę czasu i komentuje, to tylko dobra wola.

Ninetongues napisał:
Podsumowując - po co powstają fora takie jak to, skoro nikomu nic się nie chce i nie zależy? Skoro wszyscy "krytycy" oczekują, że każdy projekt zostanie im podsunięty pod nos a autorzy będą błagać o to żeby owi "pożeracze systemów" wybąknęli dwa zdania?

To są jakieś wydumane tezy. Jakby się nie chciało to by forum nie było. A to jest i ludzie komentują swoje prace, wymieniają się doświadczeniami. Ale jak ktoś nie chce dostrzec dobrej woli i konkretnej krytyki to jest to tylko jego problem i strata.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 19:20, 03 10 2007
Ninetongues
degustator autorek

 
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa





No tak Magnes. Ale teraz, kiedy Ci powiem, że we francuskim stylu "Nouvelle" też obecne są wielkie miecze to co? Albo że wzorowałem je na jak najbardziej europejskim Concept Arcie..? Wink To nie takie proste.

Nie chcę porównań AI z mangą, bo mangi generalnie nie lubię. Period. Ale trudno, żebym miał przestać używać w swoim świecie wielkich mieczy i kolczastych fryzur tylko dlatego, że 80% odbiorców odbierze to jako mangę. Pozostaje trzymać się jak najmniej "mangowej" szacie graficznej - może to wyperswaduje taki odbiór. Np. WoD z takim Exalted poszedł w drugą stronę... -_-' Kultura ludzi na Arche czerpie elementy z kultury amerykańskiej, europejskiej jak i wschodniej, ale to nie Japonia. Nawet jeśli Tessganie mają lekko skośne oczy... [Nine coraz bardziej się wkopuje]

W końcu nie każdy zakrzywiony miecz to katana. ^^' Prawda..?

Z Power 19 tak naprawdę liczy się chyba tylko jedno pytanie: "O czym jest Twoja gra?" a następne tylko promują podejście: "Wszystko co robisz z systemem, ma "wzmacniać" to, o czym jest Twoja gra".


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
O ambicji słów kilka ...
Forum autorskie.wieza.org Strona Główna -> Hydepark
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 3 z 6  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin