autorskie.wieza.org

forum PRZENIESIONE na autorskie.wieza.org, proszę użyć opcji przypominania hasła tam

Forum autorskie.wieza.org Strona Główna -> Warsztat -> Triangulis - Morskie Fantasy RPG Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 18, 19, 20  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: 18:56, 29 07 2007
arthas40
pożeracz systemów

 
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrowiec Św.





Cytat:
Arthas - kawał dobrej roboty ze schematem.

E tam, trochę tam poskrobałem i tyle. Wink

A, swoją drogą nic nie powiedziałem o tych jednostkowych środków latania Kalifatu. No tutaj jeszcze mamy kwestię sporną ze Staśem, jednakże z mojej perspektywy, miło by było, gdyby miało do dyspozycji nie żadne durne helikopterki czy spadochronki - tylko swoiste jet-packi. Smile Ciekaw jestem, czy zostanę za to zjechany, ale jet-pack wg mojej idei byłby w sam raz. A ideą tą jest steam z nutką futurystyki.

Edit: Ja nie ufam swojemu przeczuciu, dlatego walnę jeszcze pytanie trochę nie na miejscu: czy wg Was projekt Triangulis ma szansę na jakikolwiek sukces?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 08:32, 31 07 2007
cactusse
większy pożeracz systemów

 
Dołączył: 16 Sie 2005
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków





arthas40 napisał:
Edit: Ja nie ufam swojemu przeczuciu, dlatego walnę jeszcze pytanie trochę nie na miejscu: czy wg Was projekt Triangulis ma szansę na jakikolwiek sukces?


Zależy jak definiujesz sukces.

IMO, jeżeli szukasz akceptacji i poklasku mas, to nie ma szans, albowiem :
- Heartbreaker
- Nudne jak flaki z olejem ("możesz grać kimkolwiek/gdziekowiek/elastyczna magia" - odwal za nas całą robotę, "będziesz decydował o losie świata" - za 200 sesji jak krytyk na kostkach nie wypadnie, "nagie jaszczuroludy" - grać się nimi nie da i za kiepscy na przeciwników)
- Nigdy nie zostanie ukończone (czemu się wszyscy upierają nad 200-stronnicowymi kolosami, quickstart do Exalted ma 28 stron i spokojnie wystarcza do grania)
- Mniej pary niż w moim czajniku
- Nazwy losowo dobrane (Kalifat ?)
- Elfy na jet-packach
- Mechanika do kitu, bo nie jest to D20/FATE/Dogs in the Vineyard/Burning Wheel
- Brak ilustracji, brzydki layout, etc.

Wink

Btw. zasada edita zasysa, i powinna mieć zakres do kilku godzin max (w zależności od kontekstu).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 09:03, 31 07 2007
Magnes
ciągle nie ma czasu

 
Dołączył: 10 Sie 2005
Posty: 1940
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wiocha na Śl.





cactusse napisał:
IMO, jeżeli szukasz akceptacji i poklasku mas, to nie ma szans, albowiem : (...)
- Heartbreaker
- Nudne jak flaki z olejem ("możesz grać kimkolwiek/gdziekowiek/elastyczna magia" - odwal za nas całą robotę, "będziesz decydował o losie świata" - za 200 sesji jak krytyk na kostkach nie wypadnie, "nagie jaszczuroludy" - grać się nimi nie da i za kiepscy na przeciwników)
- Nigdy nie zostanie ukończone (czemu się wszyscy upierają nad 200-stronnicowymi kolosami, quickstart do Exalted ma 28 stron i spokojnie wystarcza do grania)
- Mniej pary niż w moim czajniku
- Nazwy losowo dobrane (Kalifat ?)
- Elfy na jet-packach
- Mechanika do kitu, bo nie jest to D20/FATE/Dogs in the Vineyard/Burning Wheel
- Brak ilustracji, brzydki layout, etc.


No, niestety tak wygląda sytuacja z autorkami z pesymistycznego punktu widzenia. Z optymistycznego punktu, jak się człowiek postara to może ze swojej strony napisać to i poprawić tak żeby było super, a ze strony czytelnika po prostu zrobić agresywny marketing (jemu wszystko jedno w co gra, byleby było kolorowe i popularne Wink ).

cactusse napisał:
Btw. zasada edita zasysa, i powinna mieć zakres do kilku godzin max (w zależności od kontekstu).


A jest taka zasada? Edit używa się, gdy dodaje się coś do poprzedniej wypowiedzi, jak pisze się coś nowego i minęło już trochę czasu, można tworzyć nowy post - inaczej nikt nie zauważy że coś się zmieniło (a szczególnie ja Wink ).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 13:18, 31 07 2007
Magnes
ciągle nie ma czasu

 
Dołączył: 10 Sie 2005
Posty: 1940
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wiocha na Śl.





Wydzieliłem temat o ilości stron podręczników: http://www.autorskie.fora.pl/ilosc-stron-duzo-malo-w-sam-raz-t590.html


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 14:27, 31 07 2007
arthas40
pożeracz systemów

 
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrowiec Św.





@cactusse:
Drogi Kaktusie, mam wrażenie, że czasami Twoje wytknięcia są szukane jakby na siłę. Wink

Cytat:
- Heartbreaker

Czy możesz bardziej sprecyzować, co jest takiego hertbrejkowego w systemie? Byłbym wdzięczny.
Cytat:
- Nudne jak flaki z olejem ("możesz grać kimkolwiek/gdziekowiek/elastyczna magia" - odwal za nas całą robotę, "będziesz decydował o losie świata" - za 200 sesji jak krytyk na kostkach nie wypadnie, "nagie jaszczuroludy" - grać się nimi nie da i za kiepscy na przeciwników)

Ok, to od początku. Nie jestem propagatorem wielkich ograniczeń co do działań bohaterów, ale z drugiej strony nie stwiedziłem, że wszystko wszędzie można robić. Osobiście wolałbym, aby przygody skoncetrowały się na tym całym wodnym świecie. Przygody na lądzie powinny mieć związek z morzem, a więc "przygody na zapleczu". Gracze nie będą grać każdym. Odrzucam koncepcje zwykłych, prostych ludzi. Co prawda będą mogli grać zarówno wpływowymi magami, bogatymi kupcami, kapitanami flotylli, ale też mogą grać alchemikami, inżynierami, zwykłymi żeglarzami, itd. Chcę, aby gracze mieli możliwość patrzeć na losy wodnego świata z różnych perspektyw społecznych. Jednakże wszelkie "profesje" i bohaterowie muszą mieć coś wspólnego z wydarzeniami Apokalipsy. A co do decydowania o losie świata, to tutaj sam bardzo przesadziłeś. Stwierdziłem, że ambicją bohaterów jest posiadanie jakikolwiek wpływów na losy wodnego świata, rozgłos, szacunek, itd. Przykładowo: drużyna bohaterów przemierzała lądy i zawędrowała do paru atoli, w poszukiwaniu niezbędnych części i schematów. Z czasem w swoim jakimś tam warsztacie stworzyli prototyp nowego działa, które z czasem się rozpowszechniło i zawitało na wielu statkach wojskowych. A co do nag: grać się nimi nie da, ale przeciwnikami godnymi są. Będą trudni do pokonania, ale chcemy dać możliwość graczom, aby przynajmniej awatarom Diabłów kopali trochę dupę.
Cytat:
- Nigdy nie zostanie ukończone (czemu się wszyscy upierają nad 200-stronnicowymi kolosami, quickstart do Exalted ma 28 stron i spokojnie wystarcza do grania)

Wybacz, ale ja żadnych danych co do objętości systemu nie podawałem i takowych nie określałem. Naturalną koleją rzeczy jest, że na ogół lubimy mieć w rękach coś grubego, ale napiszę tyle ile będę mógł i co będzie niezbędne.
Cytat:
- Mniej pary niż w moim czajniku

Zauważ, że dopiero co buduję świat do kupy. Aby ukazać steam w systemie, musiałbym odrazu zamieścić swojego rodzaju "zbrojownię" lub rozdział z opisanymi poszczególnymi gadżetami, itd. Bo tego ogółem nie da się przedstawić dokładniej.
Cytat:
- Nazwy losowo dobrane (Kalifat ?)

Nie losowo, tylko zazwyczaj to są nazwy robocze, które często używane i tak ładnie się przyswoiły do systemu. Ogółem wolę proste i chwytliwe nazwy, aniżeli wymyślone na siłę jakieś oryginalne.
Cytat:
- Elfy na jet-packach

Tylko podałem propozycję, bo jak dla mnie jet-packi bardzo pasują do koncepcji elfów. Wybacz, ale nie uzasadniłeś.
Cytat:
- Mechanika do kitu, bo nie jest to D20/FATE/Dogs in the Vineyard/Burning Wheel

Tu się nie będę wypowiadał, ponieważ nie mam głowy do mechanik.
Cytat:
- Brak ilustracji, brzydki layout, etc.

J/w, patrz ripostę odnośnie steamu. Dopiero co buduję świat, dlatego lepiej skoncetrować się na świecie, aniżeli skoncetrować się na graficznej stronie. Zresztą, póki co mamy 2 artworki. A layout to dałem taki przykładowy, przykład mojej zabawy w Photoshopie. Zresztą, mam wrażenie, że jakbym dał małe info o Triangulisie, a całą galerię artworków, wówczas byś mnie zjechał o przerost formy nad treścią. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 14:46, 31 07 2007
Magnes
ciągle nie ma czasu

 
Dołączył: 10 Sie 2005
Posty: 1940
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wiocha na Śl.





Pojęcie hearthbreakera stało się ostatnio popularne na tym forum, stąd każdemu się teraz dostanie, że robi HB. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 14:50, 31 07 2007
arthas40
pożeracz systemów

 
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrowiec Św.





Rozumiem to doskonale, bo sam zdefiniowałem sobie swoiste pojęcie hb. Wink Jednakże nie wiem jak to się ma do Triangulisa, każdy stara mi się to wytknąć, raz ja-prozac to zrobił i poprawiłem to, ewt. gdzieniegdzie sprecyzowałem. Nie rozumiem więc. Czyżby egzystencja elfów Was kłuła w oczy? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 00:10, 01 08 2007
cactusse
większy pożeracz systemów

 
Dołączył: 16 Sie 2005
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków





Globalny smiley miał sugerować ogólnoautorkowy i żartobliwy ton, skoro jednak bierzecie to sobie tak bardzo do serca, a ludzkość ma u mnie krechę za kilka ostatnich dni ...


arthas40 napisał:
Czy możesz bardziej sprecyzować, co jest takiego hertbrejkowego w systemie? Byłbym wdzięczny.


Różne są definicje, wedle mojej :
- Meh, kolejne fantasy
- Steam (patrz, nasz system to nie tylko fantasy, to również steam), beż (póki co) żadnego odniesienia (no dobra, są jet-packi)
- Elfy, które spokojnie można zamienić na inną ludzką nację
- Rasy pakowane na siłę
- Wielkie, straszliwe i tajemnicze Zło
- Mechanika Freya

Btw. nie uważam iż heartbreakowanie jest złe Wink

Cytat:
Ok, to od początku. Nie jestem propagatorem wielkich ograniczeń co do działań bohaterów, ale z drugiej strony nie stwiedziłem, że wszystko wszędzie można robić. Osobiście wolałbym, aby przygody skoncetrowały się na tym całym wodnym świecie. Przygody na lądzie powinny mieć związek z morzem, a więc "przygody na zapleczu". Gracze nie będą grać każdym. Odrzucam koncepcje zwykłych, prostych ludzi. Co prawda będą mogli grać zarówno wpływowymi magami, bogatymi kupcami, kapitanami flotylli, ale też mogą grać alchemikami, inżynierami, zwykłymi żeglarzami, itd. Chcę, aby gracze mieli możliwość patrzeć na losy wodnego świata z różnych perspektyw społecznych. Jednakże wszelkie "profesje" i bohaterowie muszą mieć coś wspólnego z wydarzeniami Apokalipsy. A co do decydowania o losie świata, to tutaj sam bardzo przesadziłeś. Stwierdziłem, że ambicją bohaterów jest posiadanie jakikolwiek wpływów na losy wodnego świata, rozgłos, szacunek, itd. Przykładowo: drużyna bohaterów przemierzała lądy i zawędrowała do paru atoli, w poszukiwaniu niezbędnych części i schematów. Z czasem w swoim jakimś tam warsztacie stworzyli prototyp nowego działa, które z czasem się rozpowszechniło i zawitało na wielu statkach wojskowych. A co do nag: grać się nimi nie da, ale przeciwnikami godnymi są. Będą trudni do pokonania, ale chcemy dać możliwość graczom, aby przynajmniej awatarom Diabłów kopali trochę dupę.


BIG IMO
Systemy które odniosły jaki taki sukces, mają główną oś wokół której cała zabawa się kręci. Może to być założenie co do roli graczy, wykręcona mechanika, specyficzna konwencja, ważne by po pierwszym przeczytaniu wiadomo było co z systemem robić.
W Dedekach mordujesz potwory, w Ars Magica kombinujesz czary, w Shadowrunie odwalasz misje, w Wilkołaku gonisz duchy, w Burning Wheel ślinisz się do mechaniki.
Rpg które opiera się na tylko na "patrz, tutaj mamy coolerski świat gdzie możesz wszystko", powinno mieć jakiś dodatkowy atut : pierwszy na rynku, piękne obrazki, świat znany z filmu, wsparcie czasopisma, brak konkurencji w danej kategorii.

W Triangulis takiego atutu nie widzę. To co proponujesz, granie "wpływowymi magami, bogatymi kupcami, kapitanami flotylli, alchemikami, inżynierami, zwykłymi żeglarzami" mogę z takim samym powodzeniem odwalić w Kryształach Czasu. Też mam fajny świat, ciekawe miejsca, podobną mechanikę, i tak samo muszę kombinować z łączeniem drużyny w przydrożnej gospodzie i wymyślaniem przygody która da każdej postaci fajnego coś do roboty.

Zresztą mam podobny problem z własnym kieszonkowym rpgiem. Masa pomysłów, ciekawych lokacji, kolorowych ras, konfliktów i tryb "róbta co chceta", ale jak to złożyć do kupy, brakuje jakiejś iskry która popchnie graczy we właściwym kierunku.

Jeszcze mógłbym wspomnieć o mechanice wspierającej postacie o dużych wpływach i władzy, ale ty jesteś przecież tym gościem od świata Wink

Cytat:
Wybacz, ale ja żadnych danych co do objętości systemu nie podawałem i takowych nie określałem. Naturalną koleją rzeczy jest, że na ogół lubimy mieć w rękach coś grubego, ale napiszę tyle ile będę mógł i co będzie niezbędne.


Pytałeś się o możliwość sukcesu. Jak widać było z naszej zabawnej dyskusji którą Magnes tak zręcznie wyciął, system by "pozyskać" fanów musi sięgnąć ok 200 stron (100 na setting i 100 na własną mechanikę). Napisanie tylu stron to nie w kij dmuchał i wymaga solidnego samozaparcia (patrz komentarz twórcy Nieboraków Wink ).

Cytat:
Zauważ, że dopiero co buduję świat do kupy. Aby ukazać steam w systemie, musiałbym odrazu zamieścić swojego rodzaju "zbrojownię" lub rozdział z opisanymi poszczególnymi gadżetami, itd. Bo tego ogółem nie da się przedstawić dokładniej.


Skoro "steam" masz w tytule, zapewne ma to jakąś ważniejszą funkcję niż kilka wpisów w liście ekwipunkowej. Nie licząc elfich jet-packów, cała reszta wydaje się działać w trybie magic-powered (a może coś przeoczyłem ?).

Cytat:
Nie losowo, tylko zazwyczaj to są nazwy robocze, które często używane i tak ładnie się przyswoiły do systemu. Ogółem wolę proste i chwytliwe nazwy, aniżeli wymyślone na siłę jakieś oryginalne.


Kalifat kojarzy mi się turbanem, pielgrzymami, zdradzieckim wezyrem, latającym dywanem, dżinem oraz tysiącem i jedną innych rzeczy, ale za chorere nie jestem w stanie przypiąć go do łowiących ludzi elfów, z parowymi rakietami na tyłku. Skoro nie chodzi ci o skojarzenie, czemu nie użyć czegoś bardziej uniwersalnego jak Cesarstwo czy Imperium ?

Cytat:
Tylko podałem propozycję, bo jak dla mnie jet-packi bardzo pasują do koncepcji elfów. Wybacz, ale nie uzasadniłeś.


Kwestia gustu. Są różne sposoby łączenia konwencji, jedne lepsze inne gorsze. Są elementy klasy wow, np. lewiatany z Wolsunga, a są elementy klasy makaron + czekolada, np. arabskie elfy w parowych jet-packach.

Cytat:
J/w, patrz ripostę odnośnie steamu. Dopiero co buduję świat, dlatego lepiej skoncetrować się na świecie, aniżeli skoncetrować się na graficznej stronie. Zresztą, póki co mamy 2 artworki. A layout to dałem taki przykładowy, przykład mojej zabawy w Photoshopie. Zresztą, mam wrażenie, że jakbym dał małe info o Triangulisie, a całą galerię artworków, wówczas byś mnie zjechał o przerost formy nad treścią.


Nie krytykuje twoich artworków czy photoshopowych trików, to takie ogólne stwierdzenie. IMO dobry layout pociągnie niewielki projekt, ale przy większej kobyle (patrz wymagania stronicowe) trza ładnych grafik i chainmail bikini Wink.


Frey napisał:
Cactuss wiem że tobie się nic nie podoba, ale jakbyś spojrzał na dowolny system to byś zobaczył dokładnie to samo.


Dziwne, jest wiele wiele wiele rzeczy które lubię i mam ochotę wyściskać, globalna niechęć do wszystkiego jest dla mnie rewelacją.
Btw. gdy patrzę na moją rpgową półkę to każdy systemik macha do mnie inną łapką i mruga innym oczkiem Wink .

Cytat:
Same błędy widzisz, ale raczej nie tyle błędy to tylko to co ci się nie podoba.


Yep, nie jestem wyrocznią i nie znam uniwersalnych gustów, dlatego też piszę co mi się nie podoba. Ale obiecuję się poprawić i pisać o waszym rpgu w samych superlatywach Wink

Cytat:
Plujesz się o mechanikę, jakos nie wiedziałem co Ci się nie podoba? Ze nie przypomina D20 czy czegoś tam innego? To już musi byc zła, nie znam mechaniki, która podobała by się wszystkim i zrobienie czegoś takiego się nie da. Po prostu kiedy siadasz do systemu musisz sie przestawić na daną mechanikę i nie będzie problemów. Każdy ma własne zdanie i je szanuje, ale mi się wydaje, ze Tobie go trochę brakuje...


Nie pluje, internetowe medium nie wspiera takich zabiegów Wink .
Co mi się nie podoba ? Ano wszystko, aczkolwiek ja jestem spaczony (nic na to nie poradzę, jestem fanem Fudge'a) Wink .
Btw. arthas40 pytał się o sukces, a tak się śmiesznie składa, że mechaniki o których wspomniałem ściągają ostatnio masy kibiców. Wniosek prosty, trzeba z nich kraść, jeśli chce się być "trendy" i "na fali" Wink .


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 10:30, 01 08 2007
arthas40
pożeracz systemów

 
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrowiec Św.





Cytat:
Różne są definicje, wedle mojej :
- Meh, kolejne fantasy
- Steam (patrz, nasz system to nie tylko fantasy, to również steam), beż (póki co) żadnego odniesienia (no dobra, są jet-packi)
- Elfy, które spokojnie można zamienić na inną ludzką nację
- Rasy pakowane na siłę
- Wielkie, straszliwe i tajemnicze Zło
- Mechanika Freya

No to po kolei riposty:
- fantasy, a niby co? Mamy tylko 3 możliwości: fantasy, s-f, horror. Horroru nie lubię, a sf to jednak nie te klimaty. Pozostaje fantasy.
- patrz dalej to będziesz miał steam Smile
- no niby można, ale elfy nie wiem czemu, bardzo pasują do tej konwencji arabskiej. Po prostu! ;p
- pozostali ludzie, elfy i coś w zastępstwie dwarów
- złooooo, złoooooo Razz Diabły idą na konfrontację z nowym światem. Widzą, że im się ludzie wpychają do głębin, to Ci się wkurzyli. A że Apokalipsa przyszła, tj. przyszły świat będzie jednym wielkim oceanem, no to Diabłom zachciało się dodatkowo hegemonii... Oni nie są źli, po prostu kierują się takimi instynktami. Smile Zresztą, to jest czynnik zagrażający. A w którym systemie takowy czynnik nie jest "zły" dla bohaterów graczy? (oczywiście z pominięciem takich czynników jak katastrofy)

Cytat:
Globalny smiley miał sugerować ogólnoautorkowy i żartobliwy ton, skoro jednak bierzecie to sobie tak bardzo do serca,

Oj wybacz, ale cała treść nie brzmiała ironicznie, a ta mała emotka skrada się i strzela oczkiem dopiero pod koniec postu. Raczej trudno było zinterpretować Twoje intencje. Smile
Cytat:
Systemy które odniosły jaki taki sukces, mają główną oś wokół której cała zabawa się kręci. Może to być założenie co do roli graczy, wykręcona mechanika, specyficzna konwencja, ważne by po pierwszym przeczytaniu wiadomo było co z systemem robić.
W Dedekach mordujesz potwory, w Ars Magica kombinujesz czary, w Shadowrunie odwalasz misje, w Wilkołaku gonisz duchy, w Burning Wheel ślinisz się do mechaniki.

Główna oś, główna oś... Moją główną osią jest przecież Apokalipsa, jak dla mnie owym atutem jest pogoń za nowym światem. Tylko skoro to Cię nie przekonuje, znaczy się to gówno, a nie atut, mam rację? Wink
Cytat:
Rpg które opiera się na tylko na "patrz, tutaj mamy coolerski świat gdzie możesz wszystko", powinno mieć jakiś dodatkowy atut : pierwszy na rynku, piękne obrazki, świat znany z filmu, wsparcie czasopisma, brak konkurencji w danej kategorii.
Spoko, na ogół jestem grafikiem, zaraz mam zamawiać tablet i może za rok będą śliczne ilustracje. Smile To się nazywa optymizm.
Cytat:
Pytałeś się o możliwość sukcesu. Jak widać było z naszej zabawnej dyskusji którą Magnes tak zręcznie wyciął, system by "pozyskać" fanów musi sięgnąć ok 200 stron (100 na setting i 100 na własną mechanikę). Napisanie tylu stron to nie w kij dmuchał i wymaga solidnego samozaparcia (patrz komentarz twórcy Nieboraków Wink ).
Oj tak, czytałem posty Magnesa. Istne męczeństwo... Wink Ale czyż nie tworzy się autorek dla przyjemności?
Cytat:

Skoro "steam" masz w tytule, zapewne ma to jakąś ważniejszą funkcję niż kilka wpisów w liście ekwipunkowej. Nie licząc elfich jet-packów, cała reszta wydaje się działać w trybie magic-powered (a może coś przeoczyłem ?).

O nie nie. Nie przeoczyłeś, po prostu nie wspomniałem. Będą konstrukcje "czyste" technologicznie i też, jak to określiłeś, "magic did it". Razz Ten drugi rodzaj można też określić mianem hi-techu, ale nie dotyczy on całej kategorii. Czysta technologia to konstrukcje bojowe (steamowe mechy), nie zabraknie też robocików (ale nie będą one wielke i potężne, trzeba gdzieś znać umiar), no i zbrojownia flotylli: statki będą często wręcz pływającymi potęgami, będą zwinne i małe też, a tradycyjne ze starego świata będą tunningowane i faszerowany steamowym asortymentem - nowe działa, jakieś moduły. Nie obędzie się bez podręcznych gadżetów, jak, np. mechaniczne protezy. Razz Przykładem "magicowych" są chociażby batyskafy - niby sam tech, ale potrzebna będzie nutka magii, bo inaczej wyglądałoby to mało prawdopodobnie.
Cytat:
czemu nie użyć czegoś bardziej uniwersalnego jak Cesarstwo czy Imperium ?

Na początku było Imperium. Osobiście mam urazę do tego, ponieważ: "łeee? Znowu jakieś tam imperium...". Chodzi o to, że to słowo jest faktycznie tak uniwersalne, że aż pospolite. Dlatego zastąpiłem Kalifatem. Jednakże nazewnictwo to najmniejszy problem Triangulisa na dzień dzisiejszy, wszystko może się zmienić. Wink
[quote]Są elementy klasy wow, np. lewiatany z Wolsunga, a są elementy klasy makaron + czekolada, np. arabskie elfy w parowych jet-packach./quote]
No i masz babko placek. Razz Powtórzę: Kalifat przechwytuje niebiańską sferę (czyt. przestrzeń powietrzną). Na palcach jednej dłoni można policzyć aktywowane latające fortece, reszta nieaktywowanych jest rozrzucona po całym elfickim imperium. Jednak o wiele powszechniej już się stosuje jednostkowe środki latania. I wybacz, ale jet-packi o wiele bardziej mi pasują, niż helikopterki czy pojedynki na spadochronach. Aha, nie każdy elf ma jet-pack. Oni dopiero co przechwytują, dlatego jet-packi mają niektórzy zwiadowcy albo parę oddziałów "powietrznych" do desantów. Razz I faktycznie makaron z czekoladą wychodzi, jak wyobrażasz sobie armię arabków z rakietami na plecach. Wink Wówczas to i mnie ogarnia zniesmaczenie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 11:09, 01 08 2007
Szabel
większy pożeracz systemów

 
Dołączył: 07 Maj 2006
Posty: 1316
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/3





Tak w ogóle to termin hearbreaker, jest jak immersja - albo wiemy co to, ale nie umiemy zdefiniować, albo definiujemy, ale każdy inaczej.

[link widoczny dla zalogowanych] - Według tego jesteś IMO pomiędzy 1 i 2. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 12:17, 01 08 2007
arthas40
pożeracz systemów

 
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrowiec Św.





Czyli inaczej BIG SHIT. Razz

Myślałem, że coś poprawiłem, a tak naprawdę wracamy do punktu wyjścia...

Edit: No panowie trochę mnie to wszystko podłamało, bo już nie wiem co jest kiczem a co nie, co jest hertbrejkowe, co jest syfem. To chyba normalne, że potrzebuję Waszej pomocy, ale póki co rozumiem, że najlepiej to wywalić cały Triangulis do kosza.

No bo co do zmiany ma pójść? Żeby Kalifat był drugą Arabią? Żeby świat tonął w konfliktach tylko i wyłącznie ludzi, a Diabły nie będą złe tylko się uśmiechały i tryskały goździkami? Żeby ocenzurować słowo "fantasy"?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 17:50, 01 08 2007
Frey
degustator autorek

 
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3





Cytat:
3/5 lub 4/5 z tych kategorii to heartbreakery Wink


hehe trzeba czytać do końca. Po za tym... a szkoda gadac bo bana dostane.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 20:32, 01 08 2007
arthas40
pożeracz systemów

 
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrowiec Św.





Chwila słabości minęła...

Nadal jestem otwarty na kolejne konkretne wytknięcia w kierunku systemu. Albo w ogóle co tam macie do powiedzenia, ot co.

Edit: Będę nabywał tablet graficzny, a że jestem z natury grafikiem, to może coś z tego będzie... za rok, może dwa. Wink Oczywiście mam na myśli efekty prac. ^^


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 01:31, 03 08 2007
cactusse
większy pożeracz systemów

 
Dołączył: 16 Sie 2005
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków





arthas40 napisał:
- fantasy, a niby co? Mamy tylko 3 możliwości: fantasy, s-f, horror. Horroru nie lubię, a sf to jednak nie te klimaty. Pozostaje fantasy.


Radosne pojedynki z nazistami na dachu zeppelina, huśtanie się na żyrandolach nad uszpadzonym tłumem, pokojowe detonowanie terrorystów, pod które możliwości to podpada ? Wink

Cytat:
Zresztą, to jest czynnik zagrażający. A w którym systemie takowy czynnik nie jest "zły" dla bohaterów graczy? (oczywiście z pominięciem takich czynników jak katastrofy)


W "In Nomine" ? Grasz diabłem a gonią cię dobrotliwe anioły Wink
W "Paranoi" ? Komputer jest przecież twoim najlepszym przyjacielem (zzaaap!) Wink

Cytat:
Główna oś, główna oś... Moją główną osią jest przecież Apokalipsa, jak dla mnie owym atutem jest pogoń za nowym światem. Tylko skoro to Cię nie przekonuje, znaczy się to gówno, a nie atut, mam rację? Wink


Yep Wink .

Patrz Świat Mroku, niby jest tam Gehenna, Apokalipsa i Odlot, ale to tylko tło, a cała zabawa leży w znikaniu, rzucaniu samochodami, transformacji we wkurzonego furballa, nadgryzaniu czołgów, czy generowaniu customizowanych fajerboli (coś tam jest jeszcze o człowieczeństwie, ekologii, walce z reżimem, ale kto sie przejmuje takimi rzeczami Wink ).

Cytat:
Spoko, na ogół jestem grafikiem, zaraz mam zamawiać tablet i może za rok będą śliczne ilustracje. Smile To się nazywa optymizm.


Wow, kiedyś wystarczał papier i kredki, ale złej baletnicy ... Wink

Cytat:
Ale czyż nie tworzy się autorek dla przyjemności?


Oczywiście że dla przyjemności.

Niestety, czasami trafiają się smutne indywidua, które zamiast przyjemności szukają mistycznego medium zwanego "sukcesem", a pisząc pod publikę łamią się napotykając pierwszego lepszego zrzędę Wink .

Takie to stwory, powinny zwrócić większą uwagę na konstruktywną krytykę (patrz komentarze by ja-prozac) i posłuchać rad profesjonalistów (patrz jeszcze świeży wywiad z Drozdalem na polterze) Wink .

Cytat:
Będą konstrukcje "czyste" technologicznie i też, jak to określiłeś, "magic did it". Razz (...snip...) ale potrzebna będzie nutka magii, bo inaczej wyglądałoby to mało prawdopodobnie.


No, zaczyna to wyglądać na coś więcej niż (jak to beacon ładnie ukuł) pure fantasy Wink

Cytat:
No i masz babko placek. Razz Powtórzę: Kalifat przechwytuje niebiańską sferę (czyt. przestrzeń powietrzną). Na palcach jednej dłoni można policzyć aktywowane latające fortece, reszta nieaktywowanych jest rozrzucona po całym elfickim imperium. Jednak o wiele powszechniej już się stosuje jednostkowe środki latania. I wybacz, ale jet-packi o wiele bardziej mi pasują, niż helikopterki czy pojedynki na spadochronach. Aha, nie każdy elf ma jet-pack. Oni dopiero co przechwytują, dlatego jet-packi mają niektórzy zwiadowcy albo parę oddziałów "powietrznych" do desantów. Razz I faktycznie makaron z czekoladą wychodzi, jak wyobrażasz sobie armię arabków z rakietami na plecach. Wink Wówczas to i mnie ogarnia zniesmaczenie.


Raz :
Dlaczego elfy nie odpalą czegoś na kształt WMD, "zrzucając" jedną z fortec/wysp do morza ?
Jakież piękne tsunami by to wywołało, kosząc całe nadbrzeże i topiąc "niesamowicie" zaawansowaną ludzką flotę ? Wink

Dwa :
Hihi, a mi się koncept spadochronów spodobał (przynajmniej nie wygląda to jak G.I.Joe Wink ). Biedne Elfy, po każdym desancie drałują wraz ze swoimi lotniami szukając odpowiedniego miejsca, gdzie łaskawe powietrzne prądy "podrzucą" ich z powrotem na statek-matkę Wink .



Anyway :

Widać że mamy całkowicie odmienne wizje apokaliptyczno-parowo-magiczno-wodnego świata Wink

Gdybym był na twoim miejscu (na szczęście nie jestem), spróbowałbym zrobić coś na kształt Water Fantasy Wink

1. Zalać kontynenty wodą tak, że powstaje masa większych i mniejszych wysp.

2. Morze oprócz stałego, powolno-apokaliptycznego zalewania, sezonowo wznosi się i opada, na przemian zakrywając i odsłaniając nadbrzeża, dając dostęp okrętom do ukrytych w głębi lądu miast.

3. Dzięki efektowi (2), nie buduje się fortów i podobnych naziemnych struktur, zamiast tego tworzy się "pływające" miasta (zdolne przemieścić się z jednej wyspy na drugą), i olbrzymie statki-fortece, które mają tych miast bronić.

4. Fortece ze swoimi ciężkimi działami i solidnym pancerzem są świetne przeciwko wszystkiemu co stoi, pływa lub lata, ale zasysają gdy napadnie ich horda podwodnych mechów (coś jak pancerniki i lotniskowce podczas II w.ś.).

5. Magia nie nadaje się do fajerwerków i bezpośredniego starcia, ale jest niesamowicie efektywna przy usprawnianiu wszelkich mechanizmów.

6. Gracze wcielają się w jednostkę specjalną Trybunału, gdzie Trybunał to samozwańcza grupa magów, która postawiła sobie za cel nieść światu dobro, miłość, sprawiedliwość i pokój (through superior firepower Wink ).

7. Gracze dostają własną bazę wypadową w postaci fortecy, razem z osprzętowaniem, personelem, i ogólnymi rozkazami kogo, gdzie i jak obdarzyć dobrem i miłością Wink

8. Fortecą zarządzasz jak w ufo, na misje pływasz osobiście, musisz dbać o leniwy personel, wypełniać kretyńskie rozkazy zwierzchników, unikać morskiej fauny globalnie zwanej Aqua Whatever, bronić ludzi i udawać ich opiekuna, nie pozwolić by odkryto iż tak naprawdę jesteś zwykłym piratem Wink

9. Gdzieś tam jeszcze będą latać elfy, ale za śpiący jestem by je teraz wepchnąć Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 13:25, 03 08 2007
arthas40
pożeracz systemów

 
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrowiec Św.





Cytat:
Radosne pojedynki z nazistami na dachu zeppelina, huśtanie się na żyrandolach nad uszpadzonym tłumem, pokojowe detonowanie terrorystów, pod które możliwości to podpada ?
Mówiłem już, że lubię Twoje ironiczne przedstawienie świata? Smile
Cytat:
W "In Nomine" ? Grasz diabłem a gonią cię dobrotliwe anioły

To tak czy owak, z perspektywy bohatera gracza anioły są głównym przeciwnikiem, a więc są tym "złem".
Cytat:
Patrz Świat Mroku, niby jest tam Gehenna, Apokalipsa i Odlot, ale to tylko tło, a cała zabawa leży w znikaniu, rzucaniu samochodami, transformacji we wkurzonego furballa, nadgryzaniu czołgów, czy generowaniu customizowanych fajerboli (coś tam jest jeszcze o człowieczeństwie, ekologii, walce z reżimem, ale kto sie przejmuje takimi rzeczami Wink ).
A ile razy wspominałem? Że u mnie Apokalipsa też jest tłem? Wink "Cała zabawa leży w bitwach morskich, naparzaniu pod wodą, konstruowaniu, itd." Smile
Cytat:
Niestety, czasami trafiają się smutne indywidua, które zamiast przyjemności szukają mistycznego medium zwanego "sukcesem", a pisząc pod publikę łamią się napotykając pierwszego lepszego zrzędę Wink .

Takie to stwory, powinny zwrócić większą uwagę na konstruktywną krytykę (patrz komentarze by ja-prozac) i posłuchać rad profesjonalistów (patrz jeszcze świeży wywiad z Drozdalem na polterze) Wink .

Mam wrażenie, że ten komentarz jest jaki napisany z dedykacją dla mnie. Smile Mogę się mylić, ale umiem przyjmować konstruktywną krytykę - po to nawet założyłem ten temat. Jeszcze ani razu nie zamarudziłem tutaj na nikogo, a jestem wdzięczny.
Cytat:
Dlaczego elfy nie odpalą czegoś na kształt WMD, "zrzucając" jedną z fortec/wysp do morza ?
Jakież piękne tsunami by to wywołało, kosząc całe nadbrzeże i topiąc "niesamowicie" zaawansowaną ludzką flotę ?

Ponieważ jest to nieopłacalne? Na ogół elfy dopiero zaczynają przygodę z "powietrzem", a ich fortece są prototypami aż nazbyt cennymi, aby marnować na rozwalenie trochę floty trybunalskiej. Atole i flota na ogół jest ogromna i rozrzucona po całym wielkim oceanie, a więc takowe tsunami spowodowałoby zbyt małe straty, aby marnować fortece. Poza tym jest postęp, itd a kampania wre w najlepsze. Smile A natura elfów i tak nie pozwoli zmarnować fortecy, aby zniszczyć "parę marnych atoli ludzi".
Cytat:
Hihi, a mi się koncept spadochronów spodobał (przynajmniej nie wygląda to jak G.I.Joe Wink ). Biedne Elfy, po każdym desancie drałują wraz ze swoimi lotniami szukając odpowiedniego miejsca, gdzie łaskawe powietrzne prądy "podrzucą" ich z powrotem na statek-matkę Wink .

Tylko jakiego miejsca, kiedy desant zrobili na otwartym morzu? Wink A wyobraź sobie teraz taką sytuację: statek trybunalski stoi na otwartym oceanie, z daleka widać, jak otacza go jakby czarna szarańcza, rój owadów, który osaczył okręt - a wszędzie słychać okrzyki bólu, szczęki stalu, nieprzerywających strzałów... Smile
Cytat:
1. Zalać kontynenty wodą tak, że powstaje masa większych i mniejszych wysp.

Przecież tak jest. oO Może nie sprecyzowałem tego dokładnie. Wybacz. Razz
Cytat:

2. Morze oprócz stałego, powolno-apokaliptycznego zalewania, sezonowo wznosi się i opada, na przemian zakrywając i odsłaniając nadbrzeża, dając dostęp okrętom do ukrytych w głębi lądu miast.

Nad tym nie pomyślałem i chyba przemyślę ten pomysł, jeżeli można. Wink
Cytat:
3. Dzięki efektowi (2), nie buduje się fortów i podobnych naziemnych struktur, zamiast tego tworzy się "pływające" miasta (zdolne przemieścić się z jednej wyspy na drugą), i olbrzymie statki-fortece, które mają tych miast bronić.

Przecież tak jest! Razz Są pływające atole, jest flota.
Cytat:
4. Fortece ze swoimi ciężkimi działami i solidnym pancerzem są świetne przeciwko wszystkiemu co stoi, pływa lub lata, ale zasysają gdy napadnie ich horda podwodnych mechów (coś jak pancerniki i lotniskowce podczas II w.ś.).

Z tym fortecami to u nas też tak jest. A odnośnie mechów: starałem się unikać czegoś takiego, bo skoro jestem zjechany o jet-packi, latające fortece, itd. to bałbym się takie koncepty podwodnych mechów zamieszczać...
Cytat:
5. Magia nie nadaje się do fajerwerków i bezpośredniego starcia, ale jest niesamowicie efektywna przy usprawnianiu wszelkich mechanizmów.

No przecież tak jest! Very Happy Magia trybunalska szczyci się tym, że dzięki niej kampania wodnego świata jest bardzo efektywna, bo magowie nie stawiają na ofensywne czary.
Cytat:
6. Gracze wcielają się w jednostkę specjalną Trybunału, gdzie Trybunał to samozwańcza grupa magów, która postawiła sobie za cel nieść światu dobro, miłość, sprawiedliwość i pokój (through superior firepower Wink ).

Myślałem nad takim czymś, ale właśnie chciałem uniknąć tego ograniczenia. Bo, np. co będzie, jeśli gracze zechą zbuntować się i zostać piratami? Albo zająć się handlem morskim?
Cytat:
7. Gracze dostają własną bazę wypadową w postaci fortecy, razem z osprzętowaniem, personelem, i ogólnymi rozkazami kogo, gdzie i jak obdarzyć dobrem i miłością

Jak wyżej. A co, jeśli gracze będą zechcieć wstąpić do zakonu jeźdźców?
Cytat:
Widać że mamy całkowicie odmienne wizje apokaliptyczno-parowo-magiczno-wodnego świata

Ja bym tak nie mówił, jak widać powyżej. Razz Połowa z tych punktów to już jest w Triangulisie, reszta byla rozpatrzana (prócz punktu 2). Wink Tak więc wina chyba leży w mojej kwestii, za nieprecyzyjne przedstawianie świata... chyba.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Triangulis - Morskie Fantasy RPG
Forum autorskie.wieza.org Strona Główna -> Warsztat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 6 z 20  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 18, 19, 20  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin